Pokonana.

Dlugi czas mnie tu nie było. Powód mojej nieobecności jest całkowicie prozaiczny – kompletny brak czasu i weny do pisania. Macierzyństwo mnie pokonało… Były i pewnie jeszcze bedą (chociaż mam nadzieje, ze juz nie) takie dni, ze budziłam sie, przepraszam zmartwychwstawalam rano i marzyłam, aby ten dzień się już skończyła. Pierwsze trzy miesiące życia Antosia […]

Czytaj dalej "Pokonana."

Wyprawka.

Kompletowanie wyprawki przy drugim dziecku powinno być o tyle łatwiejsze, że już jesteśmy mądrzejsi o wiedzę co nam się przydało, a co nie z racji posiadania jednego dziecka. Jednak jak sami wiecie ten rynek cały czas ewoluuje i prężnie się rozwija i to co było hitem w czasie gdy na świecie miało się pojawić pierwsze dziecko, […]

Czytaj dalej "Wyprawka."

Ciąża ciąży nierówna.

Często spotykam się z pytaniem czy ciąża z Zosią różni się o tej teraz z Antkiem. Na początku wydawało mi się, że są niemal takie same, jednak z biegiem czasu widzę jak bardzo są różne. Obydwie były bardzo wyczekane i zarówno w jedną jak i w drugą udało mi się zajść dopiero po stymulacji CLO […]

Czytaj dalej "Ciąża ciąży nierówna."

Jakich zdjęć u mnie nie zobaczycie?

Uwielbiam robić zdjęcia, chociaż nie zawsze lubiłam się na nich pojawiać. Dla mnie są idealną formą zachowywania ulotnych wspomnień i chwil. Kiedyś człowiek bardziej przykładał uwagę do tego jakie zdjęcia się robiło, bo ich ilość na kliszy była ograniczona. Do dziś pamiętam zmienianie filmu z głową pod kocem, żeby tylko nie prześwietlić filmu 😀 Teraz […]

Czytaj dalej "Jakich zdjęć u mnie nie zobaczycie?"

Ciąża po stracie…

Kiedy traci się ciąże, człowiek niczego innego nie pragnie, jak tego by kolejna przyszła w miarę szybko oraz żeby było z nią wszystko ok. Po 15 miesiącach oczekiwań, gdy czułam że się udało, a test nie stwierdził tego jednoznacznie, zaczęła się moja fala zamartwień, takich które mimo tego że staram się je odganiać cały czas towarzysza […]

Czytaj dalej "Ciąża po stracie…"

Jak pies z kotem?

Jeżeli jesteście obserwatorami instagramu to Rufiego znacie bardzo dobrze. Jest u nas już od kilku lat, taki typowy piecuch, śpi z nami w łóżku, lubi być trzymany na rekach itp. Dlatego gdy zaszłam w ciąże zastanawiałam się jak przyjmie pojawienie się nowego członka rodziny. Gdy wróciłam z Zosią ze szpitala, był na mnie wyraźnie obrażony, […]

Czytaj dalej "Jak pies z kotem?"

Boję się.

Coraz bardziej, coraz mocniej. Czuję jak ten strach zaczyna mi towarzyszyć coraz częściej… O ile był taki czas, kiedy nie pragnęłam niczego innego jak znowu zostać mamą, to teraz zaczyna mnie to przerażać. Zaczynają pojawiać się obawy czy dam radę, czy sprostam nad opieką i wychowaniem dwojga dzieci. Z drugiej strony na to patrząc, chyba […]

Czytaj dalej "Boję się."