Nasze przygotowania.

Pojawienie się kolejnego dziecka w rodzinie jest ogromną zmianą nie tylko dla rodziców, ale przede wszystkim dla starszego rodzeństwa. Im ono jest starsze tym (chyba) łatwiej jest przygotować je na to co nastąpi. U nas Zosia na początku nie była w ogóle zainteresowana tym, że za jakiś czas bedzie miała rodzeństwo. Mimo wszystko cały czas poruszałam ten temat, pokazywałam jej album w którym umieściłam zdjęcia z czasów, kiedy to ona była w brzuchu i tłumaczyłam, że teraz jej rodzeństwo, a później gdy już znaliśmy płeć dziecka, że jej brat jest teraz w brzuchu, tak jak ona kiedyś była.

Ten temat zaczął ją interesować, gdy już „namacalnie” mogła zobaczyć i poczuć swojego brata. Wtedy zaczęły się pytania, nie zawsze łatwe ale w takich momentach bardzo pomocne okazały się dwie książki. Jedna to „Twoja ciąża tydzień po tygodniu”, a druga to  „Obrazki dla maluchów. Czekamy na dzidziusia”i o ile ta pierwsza jest bardziej dla mamy, to są w niej fajne ilustracje obrazujące jak rośnie dziecko w brzuchu i jakiej jest wielkości rzeczywistej na różnych etapach ciąży, to ta druga jak sam jej tytuł wskazuje, jest przeznaczona dla malucha i według mnie jest bardzo fajnie zilustrowana i opisana, wiec nawet małemu dziecku jest łatwo zrozumieć dosyć skomplikowane sprawy związane z czasem oczekiwania na dziecko.

Zosia uczestniczyła też w kilku wizytach u lekarza, gdzie mogła podejrzeć brata na usg. Pomagała w kompletowaniu wyprawki, wybierała ubranka dla Antosia czy inne potrzebne rzeczy. Gdy w 13tc trafiłam do szpitala, bardzo bałam się że Zosia nie będzie umiała poradzić sobie z rozłąką, ale okazało się że radzi sobie z nią lepiej niż ja sama 🙂 Już nie obawiałam się, że jak pojadę rodzić, ona nie będzie umiała sobie znaleźć miejsca w domu. Niestety potem było trochę gorzej, ponieważ przez epidemię grypy nie mogłyśmy się widywać i tęsknota za mamą, powodowała potok łez, ale tata i reszta rodziny stanęli na wysokości zadania i super poradzili sobie z tym, żeby rozłąkę z mamą zrobić bardziej znośną. Technika też była naszym sprzymierzeńcem, ponieważ mogłyśmy się zobaczyć i porozmawiać na skype.

Pod koniec ciąży bardzo dużo rozmawiałyśmy na temat jej, brata i tego jak to było, kiedy ona była u mnie w brzuszku. Kiedyś przypadkiem trafiliśmy na program o ciąży i porodzie, gdzie było pokazane cesarskie cięcie. Pewnie znajdą się osoby, które będą uważać, że 3,5 latka nie powinna oglądać takich obrazów jak poród, ale całe szczęście było to tak pokazane, ze drastyczne sceny nie zostały otwarcie pokazane, a dla niej była to interesująca lekcja. Potem rozmawiałyśmy czy ja tez miałam taką dziurę w brzuchu i czy ona taką dziurą wyszła?

Dużo rodziców boi się zazdrości starszych dzieci o te młodsze. Ja też miałam takie obawy, jednak po wyjściu ze szpitala, całą moją uwagę (o ile było to możliwe) starałam się poświęcić Zosi i w pewien sposób nadrobić ten czas rozłąki. Jeżeli chciała pomagać w opiece nad bratem to pozwalaliśmy jej to robić, a dla niej nasze słowa pochwały były bardzo motywujące. Minął miesiąc odkąd Antek jest na świecie i na razie nie istnieje coś takiego jak zazdrość, wręcz przeciwnie Zosia jest zakochana po uszy w swoim bracie i często powtarza jak bardzo go kocha. Myślę, że po części jest to w jaki sposób przez ten cały czas ją przygotowaliśmy, a po części jej charakter.

Mam nadzieję, że ten post pokaże Wam przyszłym rodzicom kolejnego dziecka, że nie ma co się bać tylko trzeba zaufać swojej intuicji i razem z dzieckiem wkraczać w ten nowy świat.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s